mała czarna

Mała czarna i krótka historia, która szybko się nie skończy

Sukienek można mieć dużo, można mieć całą szafę albo garderobę. Sukienek można też nie mieć wcale. Jeśli jednak wśród Waszych ubrań brakuje tej jedynej, najwyższa pora to zmienić. Mała czarna musi mieć swoje miejsce, przyda się w awaryjnych sytuacjach. Mała czarna na początku była rewolucją. Dziś jest niezbędnym klasykiem. Jaka jest historia małej czarnej?

Zanim przyszedł czas na rewolucję

Kolor czarny był kojarzony tylko z żałobą. Właściwie do dziś, kiedy zapytamy nasze babcie o czarną sukienkę szybko odpowiedzą, że można taką założyć na pogrzeb. Nie podoba im się też, kiedy wkładamy małe czarne na święta albo rodzinne obiady. Znacie to? Właśnie z tego względu dziewczyny, szczególnie pochodzące z mniejszych miejscowości, jeszcze do niedawna unikały założenia małej czarnej na ślub siostry czy przyjaciółki. Chciały uniknąć zbędnych komentarzy. Coco Chanel chciała, by mała czarna stała się symbolem niezależnej kobiety lat 20. Pierwszy raz sukienka była w całości czarna i sięgała do kolan. Trzeba pamiętać, że słowo mała w określeniu małej czarnej nie oznacza jej długości. Sukienka może być długa. Chodzi o to, że nie posiada niezliczonej liczby tkanin, przylega do ciała i ładnie opina damską sylwetkę.

Wszystko zaczęło się od Coco Chanel

Mała czarna jest już właściwie ikoną. Mała czarna pasuje dla kobiety w każdym wieku. Chętnie noszą ją kobiety urodzone w różnych pokoleniach. Mała czarna jest połączeniem elegancji z najwyższej półki, klasyki i kobiecego seksapilu. Ten wspaniały dar zawdzięczamy oczywiście Coco Chanel. I chociaż najnowsze badania wskazują, że Coco Chanel wcale nie wymyśliła małej czarnej, z pewnością nie można jej odmówić rozgłosu, za który jest odpowiedzialna. Dlatego właściwie do dziś o Coco Chanel mówi się matka małej czarnej. Pierwszy szkic małej czarnej był opublikowany w amerykańskim Vogue w 1926 roku. Już wtedy dziennikarze zapowiadali, że ta sukienka stanie się kobiecym mundurem. Co tu dużo mówić, nie pomylili się. Sukienka stała się przyjaciółką kobiet mieszkających na każdej szerokości geograficznej kuli ziemskiej. Coco Chanel często wyprzedzała swoimi pomysłami modową epokę. Mała czarna zyskała największą popularność dopiero w latach 50.

mała czarna
Mała czarna dostępna w sklepie ebutik.pl

Dlaczego warto nosić małą czarną?

To proste. Każda kobieta dobrze wygląda w małej czarnej. Nieważne, czy mamy budowę jabłka, gruszki czy klepsydry. Mała czarna ukryje zbyt wydatne biodra, zamaskuje szerokie ramiona lub masywne uda. Należy tylko dobrać odpowiedni model sukienki. Czerń wyszczupla i nadaje kobiecie jeszcze więcej seksapilu. Poza tym czerń jest ponadczasowa. Można ją nosić przez wiele sezonów, a mała czarna i tak nie wyjdzie z mody. Przez to, że małe czarne są bardzo proste, naprawdę trudno jest zepsuć stylizację przez dobór nieodpowiednich dodatków. Do małej czarnej pasuje praktycznie wszystko. Poza tym, jeśli nie wiemy, co mamy na siebie włożyć sukienka zawsze będzie odpowiednim wyborem. Mała czarna jest bezpiecznym strojem, który nie wymaga wiele. Mała czarna będzie więc naszą bronią w awaryjnych sytuacjach. Małe czarne to bowiem połączenie słodkości i goryczy, seksapilu i niewinności, a także bogactwa i skromności. To od Was zależy, co będzie na pierwszym planie.

Gdzie założyć małą czarną?

Mała czarna to broń w rękach każdej kobiety. To siła argumentu i nadanie pewności siebie. Czy tego chcemy czy nie, tak właśnie działa mała czarna. Można ją założyć na wiele okazji. Pierwszą, która przychodzi nam do głowy jest wieczorne wyjście. Panie lubią przebierać w zjawiskowych kreacjach. Przychodzi jednak taki moment, kiedy nie mamy ochoty założyć nic innego, jak tylko małą czarną. Na wieczorne wyjście lub bal możemy wybrać sukienki z odkrytymi ramionami. Dobrze jest jednak zachować przy tym stosowną długość. Na imprezę i tak założymy wysokie szpilki, a więc nasza sylwetka będzie wystarczająco szczupła i smukła. Mała czarna nada się także do założenia na co dzień. Nie będą to oczywiście sukienki z cekinami i dużymi rozporkami. Na pewno jednak do pracy będziemy mogły założyć bezpieczną małą czarną z dzianiny. Do tego botki i duża torba – stylizacja do pracy gotowa.

Mała czarna i dodatki

Można oczywiście wybrać opcję mała czarna plus czarne szpilki i kopertówka w tym samym kolorze. Będzie wow? Będzie. Mała czarna naprawdę broni się sama. Jeśli jednak zależy nam na jakiejkolwiek innowacji, dodajcie do stylizacji kolor. To mogą być szpilki w kolorze butelkowej zieleni albo głębokiej czerwieni. Kopertówki również powinny być dobrane pod względem kolorystycznym. Co więcej mała czarna kocha biżuterię. W tym sezonie modne są duże kolie. Nasza stylistka zakochała się w kolii z dużych, czarnych, błyszczących kamieni. Inne rozwiązanie to modny ostatnio chocker. To naszyjnik, który przylega do szyi i ładnie ją wysmukla. Do małej czarnej będzie jak znalazł. Do tego mocna bransoletka na dłoni i stój na wyjście wieczorne mamy jak znalazł. Nie zapomnijcie tylko, by wziąć ze sobą żakiet. Przyda się podczas oficjalnej części uroczystości, szczególnie jeśli Wasze sukienki mają odkryte ramiona.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *