rozmowa o pracę

Niby każdy wie, że rozmowa o pracę to jedna z sytuacji w życiu, która wymaga od nas nienagannego wyglądu. Jakie ubrania wybrać, żeby pokazać się z jak najlepszej strony? Nasza stylistka przejmuje inicjatywę.

Rozmowa o pracę, czyli tak jak na maturę?

Chyba niekoniecznie, ale pewnie większość kobiet, która postawiła sobie za cel zdobycie nowej pracy będzie wyglądać podobnie. Jak? Stawiamy stówę, że panie najczęściej zakładają białe koszule, a do tego spódnicę midi w stonowanym kolorze takim jak czerń, szarość lub granat. Stylizacja jest oczywiście wykończona zachowawczą marynarką i czółenkami na obcasie o średniej grubości oraz wysokości. Jak myślicie, trafiłyśmy? Z pewnością, ale wcale nie o to nam chodzi. Rzecz w tym, by nawet na rozmowie o pracę strojem wyrażać siebie. Te pięć minut to czas, który musimy wykorzystać maksymalnie. Nie chcemy wtedy przecież wyglądać jak kolejna osoba z castingu, która nie da się niczym zapamiętać. Jak to mówią: nie da się drugi raz zrobić pierwszego wrażenia. Dlatego warto postawić na coś stosownego, a jednocześnie wyszukanego. Nasza stylistka przygotowała kilka pomysłów, przeczytajcie.

Koszule nadadzą wyrazistości naszej stylizacji

Pewnie podejrzewacie nas teraz o rezygnację z białego koloru. Nic podobnego. Rozmowa o pracę to nie pierwszy dzień w szkole. W wielu sieciówkach znajdziemy białe koszule, które nie są nudne i oczywiste. Takich, przypominamy, chcemy unikać. Biel będzie jednak doskonała, ponieważ pozwoli pokazać nasze zaangażowanie i solidne podejście do pracy. Biała koszula przekaże też komunikat naszemu rozmówcy: mam to na sobie, by okazać Ci szacunek. Jak zachować ten efekt i jednocześnie nie zanudzić? Można postawić na model z czarną kokardką przy szyi. Kołnierzyk będzie wtedy zapięty „po męsku”, a uwagę przyciągnie właśnie kokardka, która nie może być niestety ani czerwona, ani różowa, ani zielona. Wybieramy tylko stonowane kolory na ten dodatek. Podobny trick możemy zastosować z guzikami. Wcale nie muszą być białe czy kremowe. Nasza stylistka radzi, by przyszywając kontrastowe guziki odświeżyć koszule, które już zalegają w naszej szafie. Jeśli zaś wybieracie się na zakupy postawcie na koszule z baskinką. To bardzo kobiecy fason.

rozmowa o pracę

Spódnice damskie otwierają pole do manewru

Jeśli rozmowa o pracę, to ołówkowa spódnica. To niekoniecznie prawda. A nawet jeśli, to nie ma w tym nic złego. Ołówkowe spódnice pozwalają na wydobycie stu procent kobiecości. Najlepiej wyglądają w nich wysokie panie z długimi nogami. Kobiety, które nie miały tyle szczęścia co do wzrostu mogą postawić na spódnice rozkloszowane lub w literę A. Trzeba jednak pamiętać, by te modele nie miały zbyt wielu falban. Ten dodatek może świadczyć o naszej infantylności i budzić dziewczęce skojarzenia. Kiedy falban nie ma wskazana jest prosta góra. Mogą to być na przykład koszule zakładane z dekoltem w kształcie litery V. Kiedy zdecydujemy się na bardziej tradycyjne kroje, możemy pobawić się materiałem. Koronka? Dlaczego nie! Ekologiczna skóra też będzie w porządku do momentu, gdy nie postawimy na bardzo błyszczący rodzaj. Taki materiał jest daleko od elegancji. Gra materiałem pozwoli na ukazanie naszej indywidualności i charakteru.

Sukienka pozwoli na pokazanie kobiecości

Sukienka jest przecież synonimem kobiecości. Tego argumentu nie można podważyć. Nieważne gdzie, zawsze chętnie zakładamy ten strój, aby poczuć się wyjątkowo. Rozmowa o pracę na pewno do takich należy. Dodatkowa, sukienka nadaje nam jeszcze większej pewności siebie, a właśnie tak mamy czuć się podczas rozmowy o pracę. Inaczej nici z naszej umowy. Warto więc rozważyć założenie klasycznej sukienki. Naszej stylistce najbardziej spodobała się ołówkowa sukienka w bardzo delikatny kwiatowy wzór. Sukienka ma krótki rękaw i bezpieczną długość. Wyróżnia ją biały kołnierzyk, który można opcjonalnie odpiąć. Na rozmowę o pracę będzie jednak idealny – zastąpi białą koszulę najlepiej jak umie. Inny model, który można spokojnie wybrać to sukienka z asymetrycznym dołem. Zakładana spódnica na pewno nie umknie uwadze przyszłej szefowej lub szefa. Dobry wybór to także sukienka w kratkę z paskiem w talii. Na pewno nie powinnyśmy typować w sukienki typu maxi, z cekinami lub falbanami. To były strzał w kolano.

Żakiet, marynarka, a może inne okrycie?

Żakiet lub marynarka to zachowawczy element stroju, który na pewno będzie dobrze wyglądał. Rozmowa o pracę jest sytuacją, podczas której na takim właśnie efekcie nam zależy najbardziej. Żakiet ma jednak co druga kobieta, a marynarki zwykle zakładają panowie. Równie elegancka może okazać się długa, elegancka kamizelka. Na pewno widziałaś już takie w sklepach. Jeśli zamienisz żakiet na kamizelkę pamiętaj, by wybrać uszytą z dobrego materiału. Niechlujny model może Cię tylko pogrążyć. Długie kamizelki wysmuklają sylwetkę i pozwalają na wyeksponowanie koszuli. My widzimy więc same zalety. Inny zamiennik to cienki płaszczyk, który często przypomina nieco dłuższy żakiet. Taka forma bywa zaskakujące, a co ważne – będziesz go mogła wykorzystać podczas tworzenia wielu wiosennych stylizacji. Aby płaszczyk był naprawdę elegancki musisz zadbać o cienki materiał. Inaczej stylizację czeka klapa. Wybierz więc trencz lub inny płaszczyk na wiosnę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *